A może piekarnia, cukiernia, baza zwiadowcza, instytut gier i zabaw, bądź centrum gier planszowych i strategicznych…. w przerwach na majsterkowanie, wspólne zdrowe śniadanie ( z własnoręcznie przygotowanymi bułkami ziarnistymi), wypiekanie cynamonowych łakoci i działania rekreacyjno-sportowe.
W zasadzie każdego dnia klub wygląda inaczej ( nie do poznania to mało powiedziane:) ) a to za sprawką niekończących się pomysłów naszych półkolonistów.
I bardzo dobrze, bo gdy dzieciaki przejmują stery może być tylko ciekawie i zabawnie!
Patrycja Jurzysta-Żal






















